Recenzje

Recenzja Szczurów Wrocławia na Nastek.pl

Szmidt, wychodząc od historycznych faktów, przesunął granice zasięgu i zagrożenia epidemią w obszary absurdu – oto wśród izolowanych pacjentów pojawiają się pierwsze przypadki zombie, a nowa zaraza zaczyna się rozprzestrzeniać w błyskawicznym tempie. Komunistyczne władze, skonfrontowane ze zjawiskiem mającym ewidentnie metafizyczny charakter (w końcu zombie to tzw.

Polski

Carpenoctem o Szczurach Wrocławia

Tema­tyka zom­bie prze­nik­nęła do nie­mal każ­dego medium i od lat cie­szy się nie­słab­nącą popu­lar­no­ścią. Tym bar­dziej zaska­ku­jący jest fakt, że pol­ska groza rela­tyw­nie rzadko sięga po tę kon­wen­cję i chyba naj­bar­dziej znany pro­jekt mogący się zali­czać do tego nurtu to wydana tylko w e-booku, dar­mowa anto­lo­gia „Zom­bie­fi­lia”.

Polski

Radioaktywna recenzja Szczurów Wrocławia

Wrocław, rok 1963. Wirus czarnej ospy krąży wśród mieszkańców. Nikt nie spodziewa się, że skutki infekcji będą aż tak makabryczne - zarażeni wirusem zaczynają nagle przejawiać objawy wścieklizny oraz kanibalizmu. Nieznane dotąd zagrożenie jest czymś nowym zarówno dla władzy jak i zwykłych obywateli. Do akcji zaczynają włączać się nie tylko zwykli funkcjonariusze milicji, ale też NOMO i ZOMO.

Polski

Recenzja na Iminfected.pl

Wrocław, rok 1963. Wirus czarnej ospy krąży wśród ludzi. Nikt nie spodziewał się, że skutki infekcji będą tak makabryczne. Wszyscy zainfekowani, zaczynają przejawiać objawy wścieklizny oraz kanibalizmu. Nieznane dotąd zagrożenie jest czymś nowym dla ludzi. Do akcji zaczynają włączać się nie tylko zwykli funkcjonariusze milicji, ale też NOMO i ZOMO.

Polski

Książki w pajęczynie - Ja też jestem Szczurem...

Ostatnio, gdy robiłem małe rozpoznanie w ocenach książki (czasem przed napisaniem swojej recenzji przeglądam inne) trafiłem na tekst na najbardziej znanym portalu książkowym, gdzie jego autor stwierdził, że "Daremnie czekałem na wyjaśnienie co to właściwie za epidemia, kto albo co za nią stoi", ogólnie cała ocena dała mi do myślenia, ale najbardziej zdziwił mnie właśnie ten fragment.

Polski

Piekło na Ziemi czyli recenzja ba Zapiskach z przypomnianych krain.

W chwili, gdy piszę te słowa, za oknem rozkrzyczała się syrena. Dzisiaj alarm to niby tylko ćwiczenia, ale ten wbijający się w mózg dźwięk stał się pretekstem, by wreszcie przysiąść i napisać kilka słów o "Szczurach Wrocławia". Chyba inaczej się nie da. To po prostu ten dzień. Goszcząca mnie koleżanka stwierdziła, że to trąbienie i świdrowanie strasznie ją niepokoi.

Polski

What Next o Szczurach Wrocławia

Temat zombie jest, hmm, wiecznie żywy. Umarlaki pojawiają się w grach wideo, filmach, komiksach oraz, oczywiście, książkach. Na polskiej scenie brakowało jednak autora, który stworzyłby pełnokrwistą powieść z ożywionymi trupami w roli głównej. Do czasu, ponieważ niedawno na sklepowe półki trafiły „Szczury Wrocławia”.

Polski

Szczury Wrocławia w Obliczach Kultury

Jeśli myślicie, że Szczury Wrocławia to tylko powieść, jesteście w błędzie. Projekt Roberta J. Szmidta to również bardzo ciekawy eksperyment literacki. Na kartach Szczurów ginie ponad dwieście rzeczywistych osób wyłonionych z ponad dwóch tysięcy ochotników skupionych wokół Facebookowego profilu książki. Edycja kolekcjonerska powieści rozeszła się prawie w całości przed premierą.

Polski

Strony