Recenzja Szczurów Wrocławia na Nastek.pl

Szmidt, wychodząc od historycznych faktów, przesunął granice zasięgu i zagrożenia epidemią w obszary absurdu – oto wśród izolowanych pacjentów pojawiają się pierwsze przypadki zombie, a nowa zaraza zaczyna się rozprzestrzeniać w błyskawicznym tempie. Komunistyczne władze, skonfrontowane ze zjawiskiem mającym ewidentnie metafizyczny charakter (w końcu zombie to tzw.

Polski

Szortal o Szczurach Wrocławia

Tematyka zombie, to w popkulturze rzecz znana od dawien dawna. Można by rzec - nieśmiertelna. Rzadko kiedy jednak sięgano po nią w Polsce, zwłaszcza na gruncie literackim. W tę, niewątpliwie atrakcyjną niszę, postanowił wpasować się Robert J. Szmidt, autor doskonale wśród polskich fanów fantastyki znany. Szczury Wrocławia. Chaos to pierwszy tom nowej serii autora.

Polski

Carpenoctem o Szczurach Wrocławia

Tema­tyka zom­bie prze­nik­nęła do nie­mal każ­dego medium i od lat cie­szy się nie­słab­nącą popu­lar­no­ścią. Tym bar­dziej zaska­ku­jący jest fakt, że pol­ska groza rela­tyw­nie rzadko sięga po tę kon­wen­cję i chyba naj­bar­dziej znany pro­jekt mogący się zali­czać do tego nurtu to wydana tylko w e-booku, dar­mowa anto­lo­gia „Zom­bie­fi­lia”.

Polski

Radioaktywna recenzja Szczurów Wrocławia

Wrocław, rok 1963. Wirus czarnej ospy krąży wśród mieszkańców. Nikt nie spodziewa się, że skutki infekcji będą aż tak makabryczne - zarażeni wirusem zaczynają nagle przejawiać objawy wścieklizny oraz kanibalizmu. Nieznane dotąd zagrożenie jest czymś nowym zarówno dla władzy jak i zwykłych obywateli. Do akcji zaczynają włączać się nie tylko zwykli funkcjonariusze milicji, ale też NOMO i ZOMO.

Polski

Recenzja na Iminfected.pl

Wrocław, rok 1963. Wirus czarnej ospy krąży wśród ludzi. Nikt nie spodziewał się, że skutki infekcji będą tak makabryczne. Wszyscy zainfekowani, zaczynają przejawiać objawy wścieklizny oraz kanibalizmu. Nieznane dotąd zagrożenie jest czymś nowym dla ludzi. Do akcji zaczynają włączać się nie tylko zwykli funkcjonariusze milicji, ale też NOMO i ZOMO.

Polski

Książki w pajęczynie - Ja też jestem Szczurem...

Ostatnio, gdy robiłem małe rozpoznanie w ocenach książki (czasem przed napisaniem swojej recenzji przeglądam inne) trafiłem na tekst na najbardziej znanym portalu książkowym, gdzie jego autor stwierdził, że "Daremnie czekałem na wyjaśnienie co to właściwie za epidemia, kto albo co za nią stoi", ogólnie cała ocena dała mi do myślenia, ale najbardziej zdziwił mnie właśnie ten fragment.

Polski

Piekło na Ziemi czyli recenzja ba Zapiskach z przypomnianych krain.

W chwili, gdy piszę te słowa, za oknem rozkrzyczała się syrena. Dzisiaj alarm to niby tylko ćwiczenia, ale ten wbijający się w mózg dźwięk stał się pretekstem, by wreszcie przysiąść i napisać kilka słów o "Szczurach Wrocławia". Chyba inaczej się nie da. To po prostu ten dzień. Goszcząca mnie koleżanka stwierdziła, że to trąbienie i świdrowanie strasznie ją niepokoi.

Polski

What Next o Szczurach Wrocławia

Temat zombie jest, hmm, wiecznie żywy. Umarlaki pojawiają się w grach wideo, filmach, komiksach oraz, oczywiście, książkach. Na polskiej scenie brakowało jednak autora, który stworzyłby pełnokrwistą powieść z ożywionymi trupami w roli głównej. Do czasu, ponieważ niedawno na sklepowe półki trafiły „Szczury Wrocławia”.

Polski

Szczury Wrocławia w Obliczach Kultury

Jeśli myślicie, że Szczury Wrocławia to tylko powieść, jesteście w błędzie. Projekt Roberta J. Szmidta to również bardzo ciekawy eksperyment literacki. Na kartach Szczurów ginie ponad dwieście rzeczywistych osób wyłonionych z ponad dwóch tysięcy ochotników skupionych wokół Facebookowego profilu książki. Edycja kolekcjonerska powieści rozeszła się prawie w całości przed premierą.

Polski

Kiper602 ocenia Szczury Wrocławia

Szczury Wrocławia to dla mnie książka dość wyjątkowa. To jeden z powodów dlaczego ta ocena powstawała tak długo. PRL, lata 60., epidemia zombie, ZOMO, horror gore i dwieście dwadzieścia dwie osoby wylosowane na portalu społecznościowym. Co to ma wszystko ze sobą wspólnego? Robert J. Szmidt pokazał, że więcej niż moglibyśmy się spodziewać.

Polski

Recenzja - Lolanta czyta

Do “Szczurów Wrocławia. Chaos” przyciągnęła mnie nietypowa promocja. Autor postanowił dać szansę zwykłym szaraczkom na zaistnienie w jego powieści. W tym celu ogłosił na fejsbukowym fanpejdżu, że spośród zgłoszeń wylosuje ponad 200 osób, które uśmierci w swojej książce. Muszę przyznać, że pomysł przedni i na pewno przysporzył mu wielu fanów (ok. 3 tysiące zgłoszeń). A jak wyszło?

Polski

Trzecia recenzja Szczurów Wrocławia

Tym razem przedstawiamy recenzję zawieszoną na portalu Kawerna.
Po internecie krąży mem mówiący „Nie pije pan, nie pali, narkotyków nie bierze, ta sama żona od 20 lat, dzieci nie bite – no sam pan powie, jak my mamy panu książkę wypromować?”. W natłoku publikacji coraz trudniej przebić się z książką, skupić wokół niej czytelników. Robert J. Szmidt wpadł na ciekawy pomysł, czego efektem stała się seria (początkowo planowana była jedna książka) „Szczury Wrocławia”.
Mianowicie autor przed napisaniem ogłosił w mediach społecznościowych konkurs: wśród zgłoszonych uczestników wylosował ponad dwieście osób, które następnie – z imienia i nazwiska – obiecał uśmiercić i przerobić na zombie na kartach książki. I słowa dotrzymał: tylko kilka wytypowanych osób w „Szczurach Wrocławia. Chaosie” nie ginie... ale jak sam autor obiecuje, brak nadrobi w następnym tomie. Aktywność autora stworzyła aktywną grupę fanów, a wydawca przygotował dla nich niespodziankę w postaci edycji kolekcjonerskiej z licznymi bonusami...

Polski

Druga recenzja Szczurów Wrocławia

Recenzja numer dwa, prosto z portalu Kawerna:
O tym, że o zombie można pisać inaczej, niż przez lata robiły to rzesze autorów horrorów klasy B (czy nawet C), polskich czytelników przekonał Paweł Paliński w nominowanych do Żuławia Polaroidach z zagłady z roku 2014. Nieco wcześniej, bo już w 2006, udowodnił to Max Brooks w świetnej World War Z, która doczekała się ekranizacji z Bradem Pittem w roli głównej. Powieść amerykańskiego pisarza charakteryzowała przede wszystkim niezwykła dla tekstów o umarlakach narracja – Brooks pokazywał czytelnikowi pojedyncze sceny z różnych stron świata rzadko skupiając się na dłużej na konkretnych bohaterach. I to właśnie ta cecha łączy World War Z z nową powieścią Roberta J. Szmidta.

Polski

Rusza kampania outdoorowa

Wyjątkowa książka w wyjątkowej oprawie.
Od piątku na kilkudziesięciu przystankach Wrocławia i przy kilku ważnych arteriach komunikacyjnych możecie zobaczyć bilbordy i plakaty reklamujące Szczury Wrocławia. W kilku innych miastach - w tym w stolicy - takie reklamy pojawią się już wkrótce.

Polski

Pierwszy fanart

Premiera już blisko, prezentuję więc pierwszy, świetny fanart autorstwa Łukasza Kołeckiego, jednego z bohaterów tej książki. Zdaniem autora Szczurów Wrocławia, praca ta idealnie oddaje ducha książki, o czym będziecie mogli się przekonać w trakcie lektury

Polski

Bilbordy reklamujące książkę

Wydawnictwo Insignis przedstawiło dzisiaj projekt bilbordów, które zaraz po premierze "Szczurów Wrocławia" zawisną w największych miastach Polski. Najwięcej będzie ich oczywiście w stolicy Dolnego Śląska, ale i w centrum Warszawy z pewnością da się zauważyć znajomą grafikę. Nie wspominając o tamtejszym metrze…

Polski